Pytanie:
West Wing argumentując za wyśmiewaniem ludzi, którzy mówią: „idę tam, ale za łaską Bożą idę”?
hawkeye
2015-04-09 18:20:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Widziałem w tym programie telewizyjnym dokonaj wymiany:

Leo McGarry: Komitet Doradczy ds. Znaczków Obywatelskich ma ...

Josh Lyman: Istnieje Komitet Doradczy ds. Znaczków Obywatelskich?

Leo McGarry: Tak.

Josh Lyman: Składa się z członków „Tam, ale dla Grace of God Go I ”.

Leo McGarry: Chcesz kpić z ludzi, czy chcesz, żebym porozmawiał z Tobym?

Josh Lyman: Chcę kpić z ludzi.

I znowu robią to samo (niejasne) założenie:

Donna: „To było jak spotkanie Tam But For The Grace Of God Society. ”.

Josh:„ Czy ktoś cię zaprosi? ”

Donna:„ Zamknij się ”.

Teraz czytamy w księdze 1 Koryntian 15:10 NIV:

Ale z łaski Bożej jestem tym, czym jestem, a Jego łaska dla mnie nie pozostała bezskuteczna.

(Paweł opowiada o swoim niesamowitym nawróceniu na drodze do Damaszku, mówiąc, że nie był to jego wysiłek, ale celowa hojność Boga).

Próbuję zrozumieć punkt widzenia, jaki zakładają (że grupa „tam, ale dla łaski Bożej” (TBFTGOGG) jest w jakiś sposób gorsza). Myślę, że może to być jeden z następujących:

  1. TBFTGOGG są przekonani o własnej nieomylności, więc powinniśmy je lekceważyć

  2. Twierdzenie TBFTGOGG mieć monopol na współczucie i to jest głupie

  3. Chcę się śmiać z TBFTGOGG, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że ​​są hipokrytami

  4. TBFTGOGG to grupa mniejszościowa, której roszczenie do mojej przychylności jest nieważne

  5. TBFTGOGG miało złe media lub zły incydent, więc są teraz niewiarygodne w oczach mojej grupy

  6. TBFTGOGG to banda dagów, więc zlekceważę ich brak kontaktu z głównym nurtem

Moje pytanie brzmi: jakie są argumenty Zachodniego Skrzydła za szydzeniem z ludzi, którzy mówią „idę tam, ale z łaski Bożej idę”?

Założenia:

  • Staram się okazywać empatię i dogłębnie rozumieć, skąd bierze się inny punkt widzenia (więc nie szukam prostej odpowiedzi na temat „oni i my”) - staram się zrozumieć motywacje i rozumowanie
  • Jestem wielkim fanem West Wing - i to mnie zastanawia
IMHO, nie kpią z ludzi, którzy mówią to zdanie. To tylko nieco „sprytny” sposób wypowiedzenia samego wyrażenia.
powiązane: http://english.stackexchange.com/a/22031/73807
Trzy odpowiedzi:
#1
+16
Renegade Princess
2015-04-09 20:34:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Josh ma na myśli siebie, kiedy mówi „tam, ale z łaski Bożej idę”. Żartuje, że mógłby być osobą, która trafiłaby do Komitetu Doradczego ds. Znaczków Obywatelskich, gdyby jego życie potoczyło się inną ścieżką.

W dodatku kpi z członków komitetu, ponieważ on najwyraźniej woli takie życie, jakie naprawdę prowadzi. Uważa ich pracę za trywialną w porównaniu ze swoją własną i sugeruje, że bycie w komitecie byłoby (lub powinno być) krępujące.

Donna żartuje z tego samego rodzaju.

Zasadniczo obaj mówią „haha, cieszę się, że nie skończyłem tak jak ci ”, jednocześnie nakładając na siebie niewielką ilość autoironii, ponieważ sugerują, że mogli łatwo skończyć w ten sposób - ale z łaski Bożej.

Ani Josh, ani Donna nie są przedstawiani jako jawnie religijne postacie na zachodnim skrzydle, więc jest również prawdopodobne, że używają tego wyrażenia, ponieważ jest to powszechne mówiąc po angielsku, zamiast przypisywać swoje obecne stanowisko dosłownej łasce Bożej.

Kiedy ludzie używają tego wyrażenia, nie zawsze żartują lub wyśmiewają ludzi - często po prostu wyrażają poczucie wdzięczności że uniknęli złej sytuacji. Ale w konkretnych cytatach, które umieściłeś, Josh i Donna (oraz scenarzyści The West Wing) chcieli się pośmiać.

Warto również zauważyć: prawdziwym powodem, dla którego wiele postaci mówi to zdanie, jest to, że Aaron Sorkin ponownie używa wyrażeń w znacznej ilości. Na przykład nigdy w życiu nie słyszałem linii „zbieraj róże”, ale jest to przynajmniej w dwóch seriach Sorkin (West Wing i Studio 60). Obejrzyj ten film „Sorkinism” https://www.youtube.com/watch?v=S78RzZr3IwI
#2
+2
EleventhDoctor
2015-04-13 19:13:44 UTC
view on stackexchange narkive permalink

„Tam, ale za łaską Bożą idę” to sentyment często wyrażany przez tych, którzy decydują się pomóc nieszczęśliwym - innymi słowy, ludzie, którzy twierdzą, że uznają, że tylko szczęście spowodowało ich życie jest inne niż życie potrzebujących.

Biorąc pod uwagę kpiący ton, jakiego używa Josh, prawdopodobnie ma na myśli członków mniejszych komitetów pomocy społecznej w rządzie, którzy są zaabsorbowani tym pomysłem że robią dobrze dla nieszczęśników i być może w tym samym czasie polerują własne wyobrażenia o sobie. Odniesienie biblijne dodaje do tej mieszanki element pseudobożności.

Tak - tak to przeczytałem - myślę, że lepiej to wyraziłeś. Interesowało mnie, że druga odpowiedź zawierała również możliwy „niecyniczny” pogląd na ten temat, nad którym wciąż myślę.
#3
+1
Ed Ross
2020-05-11 02:30:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

„Tam, ale za łaską Bożą, idź ja” to zwrot, który wskazuje na kogoś mniej szczęśliwego za plecami, zwraca uwagę na jego nieszczęście, udaje litość, a następnie wyraża wdzięczność Bogu za oszczędzenie mówiącemu czegoś, co On nie oszczędził tematu. Jest pełen świętości i protekcjonalności. Fakt, że luźno odbija się echem w konkretnym wersecie pisma, którego w żaden sposób nie odzwierciedla, tylko potęguje jego problemy.

To trochę dziwne, że dwukrotnie zrobili ten sam niejasny i specyficzny żart z tego wyrażenia . Dziwne jest również, że publikuję w 5-letnim wątku o 15-letnim programie telewizyjnym, ale kto się liczy.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...